wtorek, 02 stycznia 2007


INFORMACJA DLA TYCH ,KTÓRZY SĄ TU PO RAZ PIERWSZY I NIE WIEDZĄ O CO CHODZI. Tam u góry jest zakładka "strona główna" tam właśnie się dowiesz co to za strona :) CIAO




NR .2 STYCZEŃ 2007


WYWIAD Z JENNIFER O'NEAL
(TYLKO U NAS)
(UKAŻE SIĘ ZARAZ JAK TYLKO CODATORTE WSADZI GŁOWĘ W DUP* I SPRAWDZI CZY PASUJE, CO OZNACZA, ŻE NA ARTYKUŁ POCZEKACIE DO JUTRA)


Oto jest fota wywoływana z aparatu przez 5,5 godziny, brak autografu spowodowany jest brakiem bystrości redaktorki naczelnej. Sory, to się naprawi.




2007 nadszedł tak niespodziewanie

31 stycznia lepiej było nie wchodzić w drogę Stelli , która nad fryzurą i makijażem męczyła się od samego rana. Jeden z naszych redaktorów chciał zadać tylko kilka niewinnych pytań i... wszedł do pokoju Stelli. Ani się obejrzał jak został pojmany przez wściekłą czarodziejkę , potem zaś został przypalany suszarką , zmuszany do jedzenia pomadek, duszony wstążką (błękitną) , jego oczy i nos zostały brutalnie zaperfumowane a sekcja zwłok wykazała uduszenie dezodorantem firmy "Pacha i ty" . Jeden wte czy wew te , nam bez różnicy gdyż jak wiadomo gazeta poświęca wszystko by zdobyć dla was informacje niezbędne notabene do dalszej egzystencji. Kontynuując , przyjęcie miało się rozpocząc o 20.Wszystkie dziewczyny szykowały się w bardzo staranny sposób. O! na przykład Leila poszła na solarium mimo ,że dziewczyny z winx próbowały jej ten poroniony pomysł wyperswadować mówiąc ,że i tak już jej nie widać taka jest ciemna. Flora natomiast całe przedpołudnie spędziła rozciągając mięśnie kręgosłupa ponieważ razem z Helią przygotowali popisowy taniec. Bloom wybierała szampan w Magix razem ze Sky'em. Tecna spędzała czas z Timmym pomagając w przygotowaniach sali (pod kątem technicznym). I oto nadeszła ta chwila. Godzina 20 :30 Uczniowie Alfei przy swoim stole , a szampana ani widu ani słychu . Bardzo szybko odkyto przyczynę. Bloom ze Sky'em nie mogąc dokonać wyboru poczęli wypróbowywać wszystkie i w ten oto sposób ugrzęzli pod jakimś barem w Magix. Biednej, nieprzytomnej parze została już udzielona pomoc ale niestety do godziny 24 raczej się nie dobudzą. Załoga Chmurnej wieży wykazała się ogromnym sercem i podzieliła się alkoholem z Czerwoną fontanną i Alfeą. Mieli aż 150 butel szampana 4 kanistry wódki i pół betoniarki Martini. Nic dziwnego... w końcu Griffin wysłała na zakupy Trix. A oto i one:

Tak, tak prezentowały klasę aż do 2 :30 Kiedy to Darcy na widok Rivena i Muzy opróżniła 3 butelki czystej siwuchy i zaczęła wygrażać Muzie.Została wyprowadzona przez ochronę. Icy miała ciężkie zadanie dodawania lodu do drinków, a jak wiadomo po użyciu takiej ilości energii magicznej (bo każdy chciał kostkę lodu) organizm staje się mało odporny na działanie alkoholu i biedaczka zasnęła oparta o betoniarkę a JAK DONOSZĄ ŹRÓDŁA JAKIŚ MŁODZIENIEC OKRYŁ JĄ SWYM PŁASZCZEM I ODSZEDŁ! Stormy...Stormy, no więc Stormy . Chyba nic więcej nie muszę dodawać :) . Oto Muza i Riven , którzy to przezwyciężyli moc Darcy:

Stella tylko na zdjęciu raczyła się uśmiechnąć. Podobno całe przyjęcie zepsuł jej Brandon swoją niemodną koszulą. Stwierdziła ,że wygląda jak pajac albo jeszcze gorzej..kelner.
Tecna i Timmy swoim wykonaniem Tanga zachwycili jurorów i zdobyli tytuł najromantyczniejszej pary wieczoru. Gratulujemy
 
o krok od zwycięstwa byli Flora i Helia niestety.. Chcieliśmy im kliknąć fotkę i Helia zamiast tańczyć dalej ,stanął i pozował trzymając Florę w nienajwygodniejszej pozycji.
Codatorte i Griffin pojawili się razem , razem nawet pozowali do zdjęć ale czy to gorący romans...trudno powiedzieć. Po gwiazdkowym wydarzeniu wszyscy mieliśmy taką nadzieję ,jednak kiedy Codatorte wypił dwa głębsze zaczął biegać za Griffin śpiewając :"OGÓREK ,OGÓREK ,OGÓREEEEEK ! ZIELONY MA GARNITUUUUREK! i CZAPKĘ I SANDAAAŁYY , ZIELONY, ZIELONY JEST CAŁYYY!.
Na co Griffin celowała w niego wyżutymi fistaszkami.Raz nawet
trafiła w oko.

A to urocza Leila ,która po solarium zrobiła się jeszcze ciemniejsza. Chłopcom jednak to odpowiadało i nie było takiego ,który nie prosił czarodziejki o chociaż jeden skromny taniec. Następnie zrobiła się wielka draka bo Muza upita, zaczęła sobie robić żarty i z głośników poleciało kambodżańskie disco-polo, Do tego Stella zamieniła mieniące się światełka w oczojebne reflektory. Ale kres imprezy miał miejsce kiedy Stormy stwierdziła ,że też chce zrobić żart... Potraktowała więc bawiących się zaklęciem burzy żołądkowej. I zaczęło się wydalanie drogą przełykowo-żołądkową, fistaszków, chipsów, zupy jarzynowej i litrów alkoholu. Stormy powiedziała tylko "ups" a Faragonda poprosiła Icy o zamrożenie wszystkich trunków. To i tak nic nie dało, bo następnego dnia trzeba było ratować 26 uczniów przyklejonych językami do zamrożonej wódki.
19:22, gryffin77 , Nr.2
Link Komentarze (43) »
| < Czerwiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Zakładki: